Claude Sabbah

Otwarty umysł

Claude Sabbah urodził się w 1947 roku w Casablance. Dorastał w taki sam sposób, jak każdy z nas. Uczył się ze swoich doświadczeń. Wzrastał w rodzinie, w której ojciec był Izraelitą, a matka katoliczką. Przesiąknął religijną atmosferą, zwłaszcza dzięki rodzinie taty, w której wielu mężczyzn piastowało funkcję rabina.

Jego dzieciństwo zostało jednak naznaczone wypadkami i innymi ciężkimi doświadczeniami, chociaż otwarty umysł, którym się charakteryzował, skłonił go do poszukiwań innych odpowiedzi na życiowe zdarzenia. Podczas swoich konferencji i seminariów, współpracuje z psychoemocjonalnymi, a czasami nawet duchowymi płaszczyznami danej osoby i w elokwentny sposób odsłania tajemnice stojącego przed nim ludzkiego ciała, jak gdyby opowiadał historię samego siebie, naszą lub roślin i zwierząt.

Claude Sabbah uzyskał tytuł lekarza medycyny na Uniwersytecie Medycznym w Paryżu i w Marsylii. Oprócz tych kwalifikacji, które gwarantowały mu prawo do praktykowania w zakresie medycyny ogólnej, dążył do rozszerzania swojej wiedzy na innych uczelniach, dzięki czemu zdobył kolejne tytuły w obrębie różnych specjalizacji.

Claude Sabbah zajmował się biologią, medycyną sportową, hiperbaryczną (na przykład leczeniem choroby kesonowej u płetwonurków) oraz chorobami nowotworowymi. Jako młody człowiek, który interesował się ratownictwem medycznym i silnie reagował na potrzebę natychmiastowej i należytej pomocy chorym, założył ośrodek S.O.S. w Marsylii. Claude to jeden z tych otwartych umysłów, które ustawicznie poszukują głębszych przyczyn zjawisk, a nie zgadzają się z hermetyczną pseudorzeczywistością. Jeśli wczoraj nasza medycyna była medycyną wojny, a dziś jest medycyną techniki, to tylko ze względu na ludzi takich jak on, powstaje humanistyczna medycyna jutra.

Ten trend jest nieodwracalny. Medycyna przyszłości będzie funkcjonować w oparciu o moc uzdrawiania, (którą posiada każda osoba wewnątrz swojego Ducha) oraz samą miłość, która może prawdziwie uleczyć. Jak wszyscy lekarze, Claude Sabbah wierzył w rzeczy, których go nauczono - w potęgę medycyny. Ale w końcu zakwestionował to, z czym stanął twarzą w twarz w swojej codziennej opiece nad chorymi - tymi, którym nie pomagała żadna forma terapii. Byli też tacy, którzy zdrowieli bez pomocy medycyny. Claude, na przestrzeni 30 lat, przeczytał, przeanalizował i zorganizował ogromną bibliotekę ponad 10 000 naukowych artykułów oraz ponad 1000 pochodzących z różnych dyscyplin prac autorstwa wybitnych ludzi, cieszących się wysoką pozycją i autorytetem w swoich dziedzinach. Byli to na przykład Einstein, Freud, Jung, Debreuil, Pelt, Bonfils, Salomon. Co więcej, uzbrojony we własne obserwacje, podjął się biologicznego dekodowania i przeorientowania chorób, mając na względzie przenoszony program - świadomy lub nieświadomy, genetyczny i transgeneracyjny (z jednego pokolenia na następne, w obrębie klanu rodzinnego), a także nabyte lub przekazane myśli, przekonania, wyobrażenia oraz obawy.

Jego marzenie

...aby każdy mógł uleczać i pokonywać nawet takie choroby, które uważa się za poważne, ponieważ obecnie posiadamy taki sam mechanizm dla wszystkich - mechanizm, który jest niepowtarzalny.

  • Kobiety, które cierpią na nowotwór piersi, mogą uleczać.
  • Chłopiec chorujący na nowotwór kości może uleczać.
  • Człowiek chorujący na AIDS może uleczać.
  • Człowiek cierpiący na schizofrenię może uleczać.
  • Młody mężczyzna - astmatyk może uleczać, nurkować z akwalungiem, swobodnie oddychać ze zbiornika z tlenem i nie odczuwać żadnych trudności, będąc pod wodą.

Świadomość tego, że wszyscy są w stanie uleczać, jest krystalizacją marzenia. To wiedza, w jaki sposób samo społeczeństwo może się zmienić i przestać chorować.

 

Jego najśmielsze marzenie

 

Jako istoty coraz bardziej świadome musimy iść pełną parą ku ludzkiej ewolucji, zaszczepiać wspomnienia uleczania zamiast myśleć, że to normalne być chorym. To początek ewolucji dla wszystkich społeczeństw -początek, który umożliwi dalszy rozwój rodzaju ludzkiego.